Wpisy użytkownika ♥ zaciesz ♥ z dnia 12 stycznia 2011

Liczba wpisów: 2

myword
 
♥ zaciesz ♥: Zabłądziłam w labirycie mojej duszy. Jeśli trafię na jakąś pułapkę... już po mnie. Jeśli zaś trafię do wyjścia, w końcu będę mogła szczerze się uśmiechnąć i powiedzieć to wyczekiwane zdanie: Jestem szczęśliwa!
 

myword
 
Jaaaaaaaaaaa pierdole. Wstałam o 6 O.o rano pierwszy miałam wf - koszmar, jak najwięcej brzuszków w 30s. zrobiłam 20/21 ^^ Już na następnej lekcji kręciło mi się w głowie, a że nowe blaty na ławkach, to tak jebały, że mało co  nie zwymiotowałam <ale_pozytywnie> urwałam się z 2 ostatnich lekcji z kumpelą (Miśśką ;*), idziemy do intermarche i sklep z końcówką serii markowych ciuchów <zaciesz> zakochałam się w jednych spodniach, ale... zamałe, rozmiar 25, ja mam 27 ;( zaraz znalazłam podobne większe, cuuudo. Wracam do domu, drzwi zamknięte na jeden zamek, mówię: ktoś jest. Wchodzę, a tu cisza - -" ktoś nadzwyczaj głośno chrapię, patrzę babcia ;( ;( mój największy koszmar. Oki, idę do pokoju, na biurku laptop, posiedze na gadu, może nowe notki na pingera wstawię, i pobudka ;( usiadła mi na łóżku i wpatruje się w ekran - -" musiałam zamknąć wszystko i coś jej poszukać :/ i ten słodki kaszel na laptopa xD wytarłam, a ta mi w pościel!!! K**** co za człowiek, ja tam będę spać!!! W końcu po PÓŁ GODZINIE poszła... Czekanie na matkę jak wparuje i zajmię się babcią wydłużało się, ale gdy nadszedł ten moment szybciutko zjadłam obiadek i do szkółki na angielski. Wracając zrobiłam fotkę tym spodniom, aby pokazać matce i o dziwo natychmiast chciała ze mną po nie iść <szok> jesteśmy w sklepie, przymierzam:
-Takie przylegające?!?!
-No to są rurki w końcu.
-Ale takie jakieś ci małe chyba.
-Jakby były małe to bym ich nie chciała.
-Na sztukę nie ma co kupować!
-Ja ich nie kupuję na sztukę, tylko dlatego że mi się podobają, a ja nie mam drugich na zmianę!!!
[...] I chuuuuuuuuuuuuuj :] przychodzimy do domu, stara z dupy o jakieś dokumenty do szkoły, a ja muszę lekcje odrabiać, zmęczona i jak chuuuj kręci się w głowie.